Projekt „Razem dla serca” w gminach Piszczac i Rokitno

Nie od dziś wiemy, że lepiej zapobiegać niż leczyć, a jeżeli leczyć, to w początkowym stadium choroby. Dzięki takiemu programowi jak „Razem dla serca”, aż 2500 osób spośród 8000 mieszkańców powiatu bialskiego zakwalifikowało się na kompleksowe badania specjalistyczne w kierunku wczesnego wykrywania chorób układu krążenia.

Program edukacyjno – medyczny poprzez edukację medialną jak i kompleksowe działania medyczne, daje szansę na zmniejszenie zachorowalności i śmiertelności wśród przede wszystkim osób w przedziale wiekowym 40-60 lat. Dodatkową korzyścią projektu jest też zwiększenie świadomości prozdrowotnej wśród naszych obywateli, a i dzięki temu również zmniejszenie ewentualnych późniejszych kosztów leczenia.

Badania w ramach projektu mieszkańcy naszego powiatu mogli dokonywać w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Białej Podlaskiej. Z gmin Piszczac i Rokitno zgłosiło się na badania profilaktyczne 765 osób. Spośród nich, aż 239 osób o największym ryzyku zachorowalności skierowano na drugie badania profilaktyczne.

O projekcie, badaniach, udziale w nim i wrażeniach odnoście przeprowadzenia akcji „Razem dla serca”, rozmawiamy z Marią Bielecką z Ortela Królewskiego w gnminie Piszczac oraz Panią Dorotą Skubisz z Derła w gminie Rokitno.

RB: Domyślam się, że jest Pani w przedziale właśnie tych 40-60 lat, czyli osób o zwiększonym ryzyku zachorowalności na choroby układu krążenia?
Maria Bielecka: Tak, w październiku zeszłego roku skończyłam sześćdziesiąt lat.
RB: Gratulacje, wielu jeszcze lat życia życzymy. Zapytam o ten projekt „Razem dla serca”. Jak się Pani o tym projekcie dowiedziała?
Maria Bielecka: Przychodziła do nas Pani pielęgniarka, a mąż jest sołtysem i po prostu organizował takie zebrania w świetlicy, panie pielęgniarki chodziły również osobiście po domach i prosiły, kto jest w tym wieku podwyższonego ryzyka, żeby się zgłosił, wziął udział w tym projekcie.
RB: Jaki był odbiór mieszkańców, zainteresowani byli tym projektem?
Maria Bielecka: Zainteresowanie owszem było spore, choć było dużo osób, które przekroczyły wymagany już wiek i nie mogło uczestniczyć w tych badaniach.
RB: Jak pani myśli, problemy chorób serca na wsi, tu u nas w powiecie bialskim, to częste problemy?
Maria Bielecka: Wie Pan, trochę tych problemów jest.
RB: Czym są on spowodowane? Czy może właśnie tym, że brak jest dostępu do specjalistów czy brak jest takich programów?
Maria Bielecka: Przede wszystkim głównym problemem są długie kolejki i każdy odkłada sobie w czasie takie badania, a dopiero później już weźmie choroba na poważnie dopiero ludzie szukają ratunku.
RB: Jak wyglądało to spotkanie w domu?
Maria Bielecka: Po prostu przyszła pani, wytłumaczyła co będziemy sprawdzać. Przeprowadziła wpierw ankietę, zbadała ciśnienie, poziom cukru.
RB: Jest Pani teraz w bialskim szpitalu. Po raz pierwszy tutaj w związku z tym projektem?
Maria Bielecka: Tak pierwszy raz.
RB: Czyli to jednorazowy przyjazd?
Maria Bielecka: Tak, miejmy taką nadzieję.
RB: Jakie badania ma już Pani za sobą?
Maria Bielecka: Miałam już robione echo serca, EKG i badanie krwi.
RB: Jak na razie Pani ten projekt ocenia? Coś wykryli? Coś ciekawego?
Maria Bielecka: Na razie jeszcze nie, bo czekamy na wyniki. Lekarz powiedział, że nie jest tak źle, że będzie dobrze.
RB: Taka wiadomość jest chyba dobra, prawda? bo wiemy, że ze zdrowiem jest już wszystko w porządku.
Maria Bielecka: Wie Pan, niby tak, choć w tym wieku już niewielkie zmiany są widoczne.
RB: 60 lat Pani już skończyła, wiek na pewno już daje się we znaki również.
Maria Bielecka: Na pewno, już nie ma co liczyć na lepsze samopoczucie.
RB: Jak pani by ten projekt oceniła, to dobry pomysł?
Maria Bielecka: Oczywiście dobry, przynajmniej przyjdą przebadają się ludzie, jak możliwość jest taka. Nie trzeba stać w kolejce rok czy dłużej.
RB: Bardzo dziękuję za rozmowę, życzymy Pani zdrowia.

Rozmowa z drugim pacjentem, Panią Dorotą Skubisz.

RB: Pani Doroto, jak się pani dowiedziała o projekcie „Razem dla serca”?
Dorota Skubisz: Dostałam telefon od znajomej, która jest pielęgniarką i zapytała się czy mogę brać udział w tym programie. I zgodziłam się.
RB: Dobrze mieć takich znajomych, którzy dbają o nasze zdrowie. Na czym polega projekt jak Pani myśli?
Dorota Skubisz: Dobrze, że robią te badania, bo niektórzy nie mają czasu tak jak ja, przez to odkłada się ciągle taką wizytę na później. To dobra rzecz jest, bo człowiek się dowie czy chory na serce czy nie, czy człowiek w ogóle choruje na inne choroby. Także podejrzewam, że to jest bardzo dobre.
RB: Pierwszy etap polegał na tym, że pielęgniarka, odwiedziła Panią w domu?
Dorota Skubisz: Tak i zapytała się o zgodę, czy mogę brać udział w tym.
RB: Jak wyglądała ta wizyta w domu, co było tam robione?
Dorota Skubisz: Pobrano krew na zmierzenie poziomu cukru, zmierzono mi ciśnienie i ogólnie Pani przeprowadziła wywiad o ogólny stan zdrowia.
RB: Następnie skierowała już na badania w szpitalu?
Dorota Skubisz: Tak, wpierw czekałam na wiadomość, czy się w ogóle dostałam do tego programu, potem dostałam skierowanie.
RB: Zakwalifikowała się Pani i teraz w tym momencie na jakim jest pani etapie?
Dorota Skubisz: Oddalam mocz, krew, zrobiono mi badanie serca, a teraz czekam na wizytę lekarza.
RB: Jak pani myśli, taki projekt dla mieszkańców gminy Rokitno, mieszkańców Derła, czy w ogóle o tym wiedzieli, czy byli zainteresowani?
Dorota Skubisz: Nie wiem dokładnie na czym to polegało, wiem tylko, że pielęgniarka, która pochodzi właśnie z Derła dzwoniła po ludziach i pytała się, czy chcą brać udział w tym programie.
RB: Pani sąsiedzi, sąsiadki wzięły udział? Zna pani takie osoby?
Dorota Skubisz: Tak znam.
RB: Ktoś z nich już jest po badaniach?
Dorota Skubisz: Tak, część po badaniach. Byłam właśnie u znajomej wczoraj, okazało się, że grozi jej stan przedzawałowy.
RB: Bez tych badan pewnie by tego nie wiedziała?
Dorota Skubisz: Na pewno nie.
RB: Teraz jest szansa na to, by zmienić coś w swoim życiu i podjąć leczenie.
Dorota Skubisz: Tak oczywiście.
RB: Jak pani myśli, jakie jeszcze mogą być kolejne takie projekty, kolejne takie badania? Co jeszcze mieszkańców może trapić, czy trapi, a jest utrudnione, a przez takie projekty można to rozwiązać?
Dorota Skubisz: Dobrze by było, na przykład zrobić badania za wykrycie chorób nowotworowych, bo wie Pan jak to na wsi, każdy zapracowany, każdy zaganiany, nie ma czasu, wiec też dobrze by było, jakby takie badania robili.
RB: Jednym słowem ten projekt to strzał w dziesiątkę i dobry kierunek?
Dorota Skubisz: Myślę, że tak.
RB: Dziękuję za rozmowę i życzymy dużo zdrowia.
Dorota Skubisz: Dziękuje bardzo.

materiał: Powiat Bialski/Radio Biper
temat: Projekt „Razem dla serca”
tekst/zdjęcia: Mariusz Maksymiuk/Jakub O.W.L Sowa Radio Biper
opracowanie: Jakub O.W.L Sowa Radio Biper

Źródło: http://www.radiobiper.info/index.php/wiadomosci/powiat-bialski/774-projekt-razem-dla-serca-w-gminach-piszczac-i-rokitno

Comments are closed